ItalianoHrvatskiEnglishFrançaisDeutchEspañolPortuguesePo PolskuSlovakia     

 

Październik

Coraz bardziej mnie zadziwia piękno oblicza Kościoła, naszej Matki, który odmładza nas w wierze i nadziei, podtrzymuje i utwierdza w tym „odurzeniu Eucharystycznym”, które proponujemy zdesperowanym młodym pukającym do drzwi naszej Wspólnoty przez wiele lat. Czuję, że jestem jeszcze bardziej zakochana i wdzięczna Kościołowi, dlatego, że jest: siłą ideałów; światłem, które oświeca drogę i nadaje kierunek wyborom każdego człowieka; służbą wobec najbiedniejszych; chlebem dzielonym dla tego, kto cierpi; bezpieczną przystanią dla wszystkich…
Kościół jest młody siłą ludzi, którzy oddają życie, wylewają krew, dzień po dniu bez lęku, odnajdują odwagę i wierność w Komunii Św.; tym spotkaniu z Ciałem Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Chrystusa, który w pewnym momencie przekształca także nas w Eucharystię: stajemy się bardziej czyści i hojniejsi, stajemy się podobniejsi do Niego. My się Nim karmimy i powoli się w Nim odradzamy: już nie my żyjemy, lecz Chrystus żyje w nas, czyni nas „dobrym chlebem”, dzielonym dla braci. Ofiara z Twojego życia, która czyni żywym Lud Boży, wszystko to, co robisz dobrego: rozsiewając uśmiech, dobro, pozytywne słowa, zachęty, siła, aby nieść krzyże braci na własnych ramionach, Twoje poświęcenie, które jest bezgranicznym darem…
Apostołowie to przeżyli. Naśladowali Jezusa i po Pięćdziesiątnicy, z Wieczernika zaczęli ogłaszać Go wszystkim: i w tak narodził się Kościół. A Piotr pozostał na ziemi w osobie Papieża. Kto jeszcze do niego się nie zbliżył, nie zrozumie tajemnicy żywej obecności, która w nim przebywa; więc jedź tam, popatrz w jego oczy, a zobaczysz, że Piotr jest żywy; ponieważ czujesz przybliżając się, że w nim jest wrażliwość Boga, piękno pewnej obecności, która jest naszą ostoją. Tam czujesz pozaziemski wymiar, który przekracza historię, coś, co wznosi się ponad zmysły; kogoś innego, kto przebywa w tej osobie, którą spotykasz: to jest Piotr, który ciągle nas prowadzi na spotkanie z Mistrzem.
Ten Syn Boży, narodzony, w Betlejem, które znaczy „dom chleba”, przychodzi, aby spotkać także nas na wszystkich ołtarzach świata. Tak jak pastuszkowie i mędrcy, może każdy z nas spotkać Go w tej nocy serca, która przeżywa człowiek czujący głód tego Dziecięcia złożonego w żłobie i cieszyć się światłem Jego obecności.
W czasie tych dwóch tysięcy lat ludzie różnych języków, ras, kultur, zafascynowani żywym spotkaniem z tym Dziecięciem, rozsiali to światło aż po krańce ziemi: oni byli Kościołem, który niesie wszystkim chleb Życia, a dziś tym Kościołem jestem ja, jesteś ty, jesteśmy my!

WydrukujWydrukuj