ItalianoHrvatskiEnglishFrançaisDeutchEspañolPortuguesePo PolskuSlovakia     

 

Wrzesień

Ludzkie plany – począwszy od moich – często wykluczają i

zamykają nam, drogę do pokoju. To sprawia, iż żyjemy jak

na cmentarzu. Natomiast plany Boga skłaniają nas do ryzyka

i przygody. Wszyscy obierając jakąś drogę, mamy nasze ludzkie, naturalne i piękne plany. Doświadczyliśmy jednak, że żyjąc projektami, które sami sobie wymyśliliśmy, zaznaliśmy upadku. Bóg poszerza naszą drogę, daje nam nowe doświadczenia, nie jest jakimś tam projekcikiem. My całkowicie zawierzyliśmy się planom Boga, który chce za wszelką cenę ocalić swoje dzieci. Wielu ludzi dochodzi

do źródła nieskończonego bogactwa, którym jest prawdziwe życie, konkretny pokój, brak lęku przed przyszłością, ale nie chce czerpać z niego w pełni i ogranicza się do malutkiego naczyńka, z którego nigdy się nie napoi. Wspólnota pragnie dać świadectwo zaufania Bogu. Kto Mu zaufa, może czuć się bezpiecznie i lepiej żyć. Z pewnością wszystkim nam chodzą po głowie różne plany. Dobrze, że tak jest. Nie popełniajmy

jednak błędu i nie skupiajmy się zbytnio na własnych planach, bo Bóg mówi nam: „Razem ze mną możesz czynić cuda”. Ja doświadczam tych cudów kontemplując i podziwiając w każdym domu naszej Wspólnoty dar życia. Jeżeli chcesz kochać powinieneś zrezygnować ze swoich projektów i wygód. Nie ma miłości bez krzyża. Nie będziesz kochać kobiety która poświęca tobie swoje życie, która rezygnuje z wszystkiego by z tobą być. Nie będziesz kochać też swoich dzieci oczekujących od ciebie uśmiechu i dobrego słowa. Nie będziesz miał na to czasu bo będziesz zbyt zajęty wykonywaniem sowich planów. Prawdziwa miłość zawsze przechodzi przez wyrzeczenie i poświęcenie. Jeżeli pozwolisz by Bóg uczynił cię instrumentem

w swych rękach, jeżeli kochasz, ufasz i masz cierpliwość w przyjmowaniu Jego planu, On po stokroć pomnoży wszystko, co Mu ofi arowałeś. Królestwo Boże jest pośród nas. Nie jest odłączone od królestwa ziemskiego. Dobro, które czynimy zostanie na zawsze. Tego doświadczam. Przede mną otworzyła się droga i rzeczywistość, która wcześniej nie przyszłaby mi do głowy. Został osiągnięty wymiar miłości Bożej. Kto ufa Bogu nie zamknie się w klatce swoich projektów. Widziałam chłopców, którzy zbudowali sobie taką klatkę własnymi rękami a potem pogrążyli się w desperacji. Pomyślcie, czy taka słaba, mało inteligentna i mało zdolna kobieta jak ja, mogła sobie pomyśleć, że droga aż tak się przed nią otworzy?

Bóg dał mi cierpliwość aby dzień po dniu iść za tym, co mi objawiał. Droga powoli otwierała się przede mną a ja przyjmowałam ją z otwartymi ramionami, które dziś obejmują cały świat, wielu, wielu młodych spragnionych miłości. Dziś te ramiona nie należą tylko do mnie ale także do młodych, którzy obdarzeni Bożą miłością, postanowili – tak jak ja – zaufać Bogu i bezinteresownie ofi arować ją innym potrzebującym.

WydrukujWydrukuj