|
Miejscem naprawdę wyjątkowym w życiu naszej Wspólnoty, jest Kalwaria Zebrzydowska. Już kilka razy odbywały się tutaj rekolekcje dla rodzin. Matka Boska Kalwaryjska, której po śmierci swojej matki oddał się młody Karol Wojtyła - nasz kochany papież bł. Jan Paweł II, za każdym razem przytula nas i przemawia do naszych serc. Ostatni raz było to dwa lata temu, podczas Kongresu Bożego Miłosierdzia. Wtedy, także Matka Elwira była tutaj z nami i przemawiała do nas opowiadając nam o swojej rodzinie i dzieciństwu, o swoim powołaniu i życiu zakonnym, mówiła również o pragnieniu otwarcia domu dla młodzieży zagubionej… Był to już moment, kiedy Matka Elwira mówiła coraz mniej, ale tym razem było inaczej. To spotkanie i jej świadectwo zostało zapisane w wielu sercach. Także i tym razem Madonna miała wiele do powiedzenia, rekolekcje te były naprawdę prz epełnione momentami głębokiej modlitwy i jedności. Tym razem nie przyjechał nikt z naszych kapłanów z Włoch, ale przez te dni odczuwaliśmy modlitwę całej Wspólnoty. Dało się odczuć rodzinną atmosferę oraz klimat zaufania, wiary i spokoju. Spotkanie rozpoczęliśmy jak zawsze z kilkoma piosenkami, oraz z gestami, które przeniosły na nas charyzmat Wspólnoty. Tak jak każdy dzień w Cenacolo i w naszych domach, także to spotkanie rozpoczęliśmy modlitwą Różańca Świętego. Rozważania tajemnic radosnych, dotyczące życia wspólnotowego, przybliżyły nas do Maryi, i pozwoliły, aby Ona swoją obecnością towarzyszyła nam w trakcie katechezy. Ksiądz Wacław otworzył nam oczy, mówiąc o prawdziwej wolności, o tej wolności którą większość z nas poszukiwała w błędnych rzeczach, a którą jest Jezus Chrystus. Mówił nam o tym, że nawet człowiek aresztowany i zamknięty, może pozostać wewnętrznie wolny, dając nam przykłady z nowszej historii Polski i świata. Poruszył również problemy dzisiejszych czasów i społeczeństwa pragnącego wolności. Popołudniu przeżyliśmy piękny moment, najważniejszą chwilę całego dnia, Mszę św. która została odprawiona w bazylice. Eucharystii przewodniczył ks. Jan , a homilię wygłosił ks. Wacław, który znowu przybliżył nam osobę Matki Bożej, mówiąc nam o tym jak jest ważna dla naszej wiary. Był to moment, który przeżyliśmy w bardzo głęboki sposób, jak rodzina zjednoczona w Najświętszej Ofierze, a szczególnie dało się to odczuć podczas pieśni uwielbienia, pieśni jedności i dziękczynienia za to, że i te rekolekcje możemy przeżywać razem, my chłopcy wspólnie z rodzicami. Program popo łudniowy rozpoczęliśmy z modlitwą koronki do Bożego Miłosierdzia, a później Drogą Krzyżową, modlitwą która była bliska bł. Janowi Pawłowi. Przechodząc drogą Jezusa, rozważając Jego cierpienie, można było się zapytać: Gdzie ja jestem? Jak przeżywam moją wiarę? Jakie jest moje życie we Wspólnocie, rodzinie, pracy…? Kim ja jestem? Po chwilach modlitwy obejrzeliśmy krótki film o początkach naszej Wspólnoty. Oglądając go i widząc Matkę Elwirę, wsłuchując się w jej słowa o powołaniu, o trudnych początkach i najważniejszych momentach, aż wreszcie o oddaniu się Opatrzności Bożej – przeżyliśmy wielką szkołę wiary i zaufania. Po filmie dało się odczuć chwile wzruszenia, ponieważ w auli zapanowała cisza. Po prostu zabrakło nam słów! Na sam koniec rodzice ze Śląska wspólnie z chłopcami, zaprezentowali nam krótkie przedstawienie. Widząc chłopców i rodziców zjednoczonych w dobru, jeszcze raz uświadomiliśmy sobie, że stanowimy jedność, i że wspólnie możemy być siewcami dobra. Na końcu przedstawienia były świadectwa, najpierw mamy Basi i taty Irka, a później Jaśka, który od kilku lat jest w Irlandii. Ich szczerość dotknęła wielu serc i przyniosła wiele radości. Dzień zakończyliśmy przed Panem Jezusem, adoracją Najświętszego Sakramentu, którą poprowadził ks. Jan. Następnie podczas modlitwy apelu jasnogórskiego, oddaliśmy się pod opiekę Matki Bożej. Niedziela była bardzo słoneczna, ciepła i od samego początku pełna radości. Pierwszym darem było to, że mogliśmy odpocząć godzinę dłużej, z powodu przejścia na czas zimowy. Wzruszające było ujrzeć przed „oficjalną” pobudką, wielu rodziców odmawiających różaniec „spacerowy”, tak jak to my młodzi robimy codziennie w naszych domach wspólnotowych. Modlili się w parach, całych rodzinach, z przyjaciółmi – to naprawdę był moment prawdziwej radości serca. Tak jak dzień poprzedni, także niedzielę rozpoczęliśmy modlitwą różańcową , a rozważania tajemnic poprowadził ks. Wacław, który przygotował i wprowadził nas w klimat wsłuchiwania, co pomogło nam zrozumieć poranną katechezę. I właśnie najbardziej dotknęło nas to, czego doświadczyliśmy na początku dnia. Kiedy odmawiamy tajemnice Różańca Świętego, to Madonna ze swoją delikatnością zaczyna pracować w naszych sercach, aby przygotować miejsce dla Jej Syna, aby On mógł łatwiej do nas dotrzeć. Jak ksiądz nam powtarzał, każde “Zdrowaś Maryjo” które odmawiamy, jest krokiem bliżej do Jezusa, a wszystko czego pragnie Maryja to pomóc nam zbliżyć się do Niego. Właśnie tego na początku uczy nas Wspólnota, nawet kiedy nie wierzymy. Matka Elwira zaprasza nas do odmawiania różańca na kolanach, to są nasze pierwsze kroki we Wspólnocie. A po pewnym czasie zaczynasz się otwierać i wstawać na adorację osobistą, pragniesz być z Jezusem, nawet jeśli w twoim sercu jest jeszcze wiele brudu i ciężarów przeszłości, przeżytej w ciemności uzależnienia. Następnie od razu po modlitwie różańcowej, rozpoczęliśmy adorację Najświętszego Sakramentu; moment spotkania się z Żywym Bogiem. Był to czas przeżyty w skupieniu i intensywnej modlitwie, co dało się odczuć w ciszy, która zapanowała w auli… był to moment prawdziwego spotkania ludzkiego ubóstwa z miłością Boga. Rekolekcje zakończyliśmy Mszą św. podczas, której ojciec Sławek przypominał nam o tym, że we wszystkim co przeżyliśmy w tych dniach, i temu wszystkiemu co przeżywamy we Wspólnocie, czy to młodzież czy rodzice, istotne jest jedno: bez Jezusa nie mogę być szczęśliwy, bez Niego wszystko to co uczy nas Wspólnota nie jest istotne. To Jezus jest centrum naszego życia i od relacji z Nim zależy wszystko. Eucharystią zakończyliśmy nasze rekolekcję i powróciliśmy do naszych domów wspólnotowych, a nasze rodziny do domów rodzinnych, miejsc pracy, szkół i uczelni…. Mamy nadzieję, że owoce tych rekolekcji, a także tego Roku Wiary, który zbliża się do końca, będą widoczne dla wszystkich którzy staną na naszej drodze. Ufamy, że będziemy świadectwem miłości, nadziei i pokoju…..świadectwem nieskończonego Miłosierdzia naszego Boga!
Wydrukuj
|