ItalianoHrvatskiEnglishFrançaisDeutchEspañolPortuguesePo PolskuSlovakia     

 

Villa Salvador

Podczas tych ostatnich dwóch lat spędzonych w Peru miałam możliwość doświadczyć, co ma na myśli Jezus mówiąc: ,,nie martwcie się o jutro”.
Bycie misjonarzem daje mi możliwość życia codziennością, a dokładniej każdym momentem. Dla mnie jest to naprawdę nowość. Zdaję sobie sprawę, że moje życie jest prawdziwsze i realniejsze. Uczę się wiele od wszystkich: od dzieci, od ubogich, przyjaciół, wujków, cioć, młodzieży, sióstr, lekarzy, pielęgniarek oraz dziękuję z całego serca Bogu i Wspólnocie za to, że mogę być częścią tej historii. Czuję obecność Jezusa w każdym momencie, w każdym obliczu: radosnym, smutnym, chorym, zagubionym...
Dziś mogę powiedzieć, że to chrześcijańskie życie mnie zmienia, pomaga zaakceptować siebie taką, jaka jestem i żyć pogodnie tam gdzie jestem i z kim jestem.
Swoboda dzieci powoli obala wszystkie moje bariery i uczy mnie bycia konsekwentną. Dzieci, nawet te najmniejsze, są bardzo uważne, wyczuwają w spojrzeniu i w gestach każdą rzecz. Wszystko jest dla nich przykładem do naśladowania. Odpowiedzialność i piękno, jakie niesie jest tak duże jak zaufanie, którym obdarzył nas Pan wyznaczając do tego zadania. One są uśmiechem w naszym domu!
Wraz z siostrą Cincia dostałyśmy wielki dar- możemy studiować. Podczas dnia nie jestem w domu i miło jest, gdy wracam wieczorem czując się ciepło przyjętą i bezinteresownie kochaną. Dzieci umieją dać wszystko bez oczekiwania czegoś w zamian. Pragną tylko byś była z nimi, pobawiła się trochę, poświęciła choćby pięć minut. Można być zmęczonym, lecz gdy widzą, że jesteś gotowa poświęcić się dla nich to sprawia, że czują się wyjątkowe, ważne i kochane.
Panie, dzięki za wszystko i na zawsze!
                                                                                           Siostra Marica

Vai all'Album Fotografico...

Print this pagePrint this page